Babeczki Czarny Las

Babeczki Czarny Las, babeczki z wiśniami, czekoladowe babeczki, wiśnie, czekolada, bita śmietana,

Babeczki Czarny Las zrobiłam dla przyjaciółki z okazji jej urodzin, jako słodki dodatek do prezentu. Długo szukałam idealnego przepisu, który zasługiwałby na taką solenizantkę ;). Wszystkie babeczki, które znalazłam były zwykłym czekoladowym biszkoptem lub ciastem, a Ja chciałam czegoś więcej! W końcu, na kilka dni przed imprezą znalazłam idealną recepturę u Doroty Świątkowskiej. Nie żebym wcześniej u Niej nie szukała, ale chyba robiłam to niedokładnie, bo nic nie znalazłam. Przez przypadek, szukając ciasta z wiśniami, wyskoczył mi link do Jej przepisu na babeczki, który od razu mnie zachwycił ze względu na jego skład! Troszkę przepis zmodyfikowałam, ale tylko dlatego, że chciałam babeczki nadziać frużeliną wiśniową, a nie jak to zrobiła Dorota – napakować ciasto wiśniami (źródło przepisu Tutaj).
Babeczki Czarny Las to przede wszystkim czekoladowe ciasto, które jest jak brownie – takie usłyszałam opinie wśród zaproszonych gości :). Mini babeczki z bitą śmietaną najbardziej przypadły do gustu dzieciakom. Zleciały się do talerza jak pszczoły do ula!
Jedyne co mogę Wam doradzić, to zrobienie większych dziur w babeczkach, aby naładować więcej frużeliny. Niestety użyłam takiego specjalnego gadżetu do wycinania otworów w cieście i pożałowałam tego. Otwory wyszły idealnie proste, ale zdecydowanie za małe!

P.S. Babeczki Czarny Las nadziałam frużeliną wiśniową z dodatkiem czereśni, którą bardzo polecam! Jednak ze względu na to, że sezon na czereśnie jest krótki w przepisie poniżej podałam przepis na frużelinę wiśniową. W sezonie wystarczy połowę owoców zastąpić czereśniami :).

Składniki na 10 babeczek (40 mini babeczek):

  • 60 ml soku z wiśni*
  • 50 g wiśni bez pestek (ok 60g z pestkami)
  • 80 g masła, rozpuszczonego
  • 100 g drobnego cukru
  • 50 g gorzkiej czekolady, połamanej
  • 170 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 8 g ciemnego kakao (1 łyżka)
  • 1 duże jajko

*Sok otrzymamy z wiśni do frużeliny. Można też użyć soku z kompotu.

  1. Do wiśni dodajemy sok i rozdrabniamy całość blenderem, aż otrzymamy puree. Odkładamy na bok.
  2. W rondelku, na małym ogniu topimy masło. Zdejmujemy z palnika i dodajemy cukier, połamaną czekoladę. Mieszamy energicznie, aż otrzymamy gładki sos czekoladowy. Studzimy.
  3. W misce mieszamy przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę i kakao. Dodajemy sos czekoladowy, jajko i za pomocą rózgi kuchennej mieszamy całość. Dodajemy wiśniowe puree i krótko mieszamy.
  4. Gotowe ciasto przekładamy do papilotek umieszczonych w formie do muffinek. Wypełniamy papilotki do 3/4 ich wysokości.
  5. Pieczemy ok 20-25 minut w 180ºC (bez termoobiegu), do suchego patyczka. Mini babeczki pieczemy ok 15-18 minut. Wyjmujemy babeczki i studzimy.
  6. W każdej babeczce wycinamy ostrym nożem otwór, większy niż na zdjęciu! Każdą babeczkę nadziewamy frużeliną wiśniową, a następnie dekorujemy bitą śmietaną i startą czekoladą.
  7. W mini babeczkach bardzo trudno wyciąć dziurę, dlatego polecam nałożyć odrobinę frużeliny na babeczkę, a na nią bitą śmietanę. Udekorowane babeczki przechowujemy w lodówce.
Frużelina wiśniowa:
  • 200 g świeżych lub mrożonych wiśni bez pestek (ok 230 g z pestkami)
  • 1-2 łyżki cukru trzcinowego / miodu, do smaku
  • 60 ml zimnej wody (jeśli mamy sok z kompotu dajemy 30ml wody)
  • 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej + 2 łyżki soku z wiśni
  1. Świeże wiśnie drylujemy.
  2. Owoce bez pestek umieszczamy w garnku. Dodajemy cukier i wodę. Całość gotujemy na małym ogniu, aż wiśnie i czereśnie zmiękną i puszczą sok. Wyłączamy palnik.
  3. Skrobię ziemniaczaną zalewamy dwiema łyżkami soku z owoców i wlewamy do garnka. Mieszamy całość energicznie. Ponownie umieszczamy garnek na palniku i cały czas mieszając podgrzewamy chwilę, aż zgęstnieje (frużelina będzie miała konsystencję kisielu). Następnie wyłączamy palnik i studzimy frużelinę.

Dekoracja babeczek:

  • 400 ml śmietany kremówki 30/36%, schłodzonej
  • 2-3 łyżki cukru pudru lub więcej, do smaku
  • starta czekolada

Kremówkę z cukrem pudrem ubijamy za pomocą miksera (wolniejsze obroty), aż będzie gęsta. Gotowy krem przekładamy do worka cukierniczego i dekorujemy babeczki. Można użyć woreczka, w którym odcinamy jeden z rogów.

 

Uwagi:

  1. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, oprócz śmietany.
  2. Użyłam mąki pszennej tortowej, typ 450.
  3. Babeczki najlepiej wyciągnąć z lodówki 20 min przed podaniem.
  4. Każdy piekarnik piecze inaczej. U mnie wystarczyło 180°C. Piekłam babeczki na najniższym poziomie piekarnika.
  5. Jeśli lubisz piec ciasta, torty i inne słodkości oraz dzielić się z innymi radami dotyczącymi pieczenia, to zapraszam Cię do grupy na FB: ‘Słodki Pomysł’. Gdzie razem z innymi czytelniczkami bloga dzielimy się wiedzą, doświadczeniem oraz tworzymy słodki przepiśnik :).

Smacznego 🙂

Babeczki Czarny Las, babeczki z wiśniami, czekoladowe babeczki, wiśnie, czekolada, bita śmietana,

Babeczki Czarny Las, babeczki z wiśniami, czekoladowe babeczki, wiśnie, czekolada, bita śmietana,

Babeczki Czarny Las, babeczki z wiśniami, czekoladowe babeczki, wiśnie, czekolada, bita śmietana,

Babeczki Czarny Las, babeczki z wiśniami, czekoladowe babeczki, wiśnie, czekolada, bita śmietana,

Mus malinowy do tortu

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

Słodki jak maliny, delikatny jak pianka mus malinowy to przepyszny ‘krem’ do tortów i ciast. Mimo że teraz potrafię go zrobić prawie z zamkniętymi oczami, to pierwszy raz nie obył się bez stresu :). Gdy dodałam sok z malin do kremu śmietankowego i zrobiła mi się luźna breja wpadłam w panikę! Zepsułam… to była moja pierwsza myśl. Zrezygnowana włożyłam masę do lodówki mając ogromną nadzieję, że zdarzy się cud. No i zdarzył się! Cudotwórcą okazała się żelatyna, która idealnie związała mus :). Od tej pory przestałam się również bać żelatyny, gdyż zawsze obawiałam się grudek w masie. Jednak ani razu nic takiego się nie zdarzyło.
W ciągu ostatniego roku miałam okazję kilkakrotnie robić mus malinowy i za każdym wychodził pyszny, mimo różnych proporcji składników. Jeśli zatem zastanawiacie się, czy można dać trochę więcej lub mniej malin, to odpowiedź brzmi… Tak :). Pamiętajcie wtedy jednak o odpowiedniej ilości żelatyny. 

Składniki:

  • 450 g świeżych/mrożonych malin
  • 100 – 120 g cukru trzcinowego, do smaku
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki wody
  • 250 ml śmietany kremówki 30/36%
  • 50 g serka mascarpone lub 50 ml kremówki 30/36%
  1. Maliny umieszczamy w garnuszku i zasypujemy cukrem. Podgrzewamy na małym ogniu do momentu zagotowania. Zdejmujemy z palnika.
  2. Żelatynę zalewamy wodą i odstawiamy na ok 7 min, do napęcznienia.
  3. Gorące maliny przecedzamy przez sitko, aby pozbyć się pestek. Otrzymany sok przelewamy do garnuszka i podgrzewamy do momentu wrzenia. Zdejmujemy z palnika i dodajmy napęczniałą żelatynę. Całość mieszamy energicznie do chwili, kiedy cała żelatyna się rozpuści. Odstawiamy do wystudzenia. Możemy na chwilę włożyć do lodówki (15-20 min), aby sok trochę się schłodził, ale nie stężał.
  4. Przy pomocy miksera (wolne obroty) ubijamy kremówkę z serkiem mascarpone, ok 2-3 min, aż masa zgęstnieje. Odkładamy mikser. Następnie, dodajemy schłodzony sok z malin i mieszamy całość za pomocą rózgi kuchennej. Masa wyjdzie rzadka, ale tak ma być (jeśli zależy nam na smaku).
  5. Po dokładnym wymieszaniu wkładamy mus do lodówki. Sprawdzamy co jakiś czas konsystencję. Mus malinowy musi zgęstnieć na tyle, aby po wyłożeniu na blat biszkoptowy nie spłynął z niego. Ale uważajmy, aby nie zgęstniał za bardzo!
  6. Przed wyłożeniem musu na blat polecam zrobić wysoki rant wokół tortu (użyłam papieru do pieczenia). Takie zabezpieczenie zrobiłam przy torcie Płatek Śniegu.

 

Uwagi:
  1. Musu malinowego z tego przepisu wystarczy na przełożenie 1 blatu biszkoptu o śr 24 cm.
  2. Latem, gdy na dworze panują upały, polecam dodanie do musu malinowego serka mascarpone. W chłodniejsze dni można użyć samej kremówki.
  3. Ilość cukru zależy od naszych upodobań. Warto zostawić trochę soku z malin. Jeśli stwierdzimy, że mus jest mało słodki, to możemy rozpuścić cukier puder w soku z malin i dodać go do musu. Jeśli jednak smak jest ok, to dodajemy resztę soku do musu i mieszamy.
  4. Jeśli tak jak ja lubisz piec ciasta, torty i inne słodkości oraz dzielić się z innymi radami, wskazówkami i sprawdzonymi przepisami, to zapraszam Cię do grupy na FB: ‘Słodki Pomysł na…’. Gdzie razem z innymi czytelniczkami bloga (i nie tylko) tworzymy wirtualny, słodki przepiśnik ze sprawdzonymi i pysznymi wypiekami :).

Smacznego 🙂

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

mus malinowy do tortu, malinowy mus, mus do tortu, mus z owoców, maliny, kremówka, mascarpone,

Źródło Tutaj, przepis zmodyfikowany.

Czekoladowe ciasto z cukinią

czekoladowe ciasto z cukinią, ciasto z cukinią, cukinia, czekolada,

To moje pierwsze czekoladowe ciasto z cukinią, które zrobiłam ubiegłego lata. Nie liczyłam na to, że wyjdzie za pierwszym razem. Świadomość tego, że ciasto jest mega pyszne dotarła do mnie, gdy zrobiłam polewę czekoladową. Wtedy bowiem okazało się, że zostało mi tylko pół blachy ciasta do udekorowania! Wiedziałam, że chłopaki, z tatą na czele poczęstowali się nim wcześniej, ale nie sądziłam, że były dokładki :). Dlatego uprzedzam… nie czekajcie, tak jak ja, zbyt długo ze zrobieniem polewy. Może się bowiem okazać, że nie będziecie mieli czego dekorować!
Czekoladowe ciasto z cukinią pojawiło się na moim poprzednim blogu i było testowane przez jedną z czytelniczek :). Niestety Pani nie miała cukinii, dlatego zastąpiła ją marchewką. Jeszcze tego samego dnia odpisała mi, że zapisuje sobie przepis :). Osobiście nie miałam okazji piec tego ciasta z marchewką, ale myślę, że wyjdzie równie dobre. Jeśli zdecydujecie się na marchewkę dajcie znać jak Wam smakuje :).

Składniki:

  • 2 duże jajka
  • 180 ml jogurtu naturalnego
  • 50 ml oliwy z oliwek / oleju rzepakowego
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 160 g drobnego cukru brązowego
  • 250 g mąki pszennej
  • 30 g ciemnego kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • ok 250 g startej cukinii / marchewki
  1. Cukinię myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i wycinamy miąższ z pestkami. Pokrojoną cukinię razem ze skórką ścieramy na tarce. Jeśli jest bardzo ‘soczysta’, to możemy zostawić ją na dłuższy czas w sitku, aby woda odparowała. Można również wyłożyć startą cukinię na ręczniku papierowym, który wchłonie nadmiar wody.
  2. W misce mieszamy przesianą mąkę, kakao, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i sól.
  3. W drugiej misce, rózgą kuchenną lub mikserem (małe obroty) mieszamy dokładnie jajka, cukier, jogurt, oliwę i ekstrakt z wanilii. Dodajemy stopniowo suche składniki i mieszamy całość, do połączenia się składników. Na końcu dodajemy startą cukinię (mieszamy wyłącznie rózgą kuchenną lub szpatułką).
  4. Gotowe ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach 33×22 cm.
  5. Pieczemy od 25 – 30 minut w 170°C (bez termoobiegu) lub dłużej, do suchego patyczka. Wyciągamy i studzimy. Ciasto z cukinią dekorujemy polewą czekoladową.
Polewa czekoladowa:
  • 100 g mlecznej czekolady, połamanej
  • 80 g gorzkiej czekolady, połamanej
  • 40 g masła
  • 1 łyżeczka miodu / syropu klonowego
  1. W garnuszku, na małym ogniu topimy masło. Zanim rozpuści się do końca dodajemy miód. Mieszamy całość do momentu rozpuszczenia się masła.
  2. Zdejmujemy garnuszek z ognia i wsypujemy do niego połamane czekolady. Mieszamy całość energicznie, aż otrzymamy jednolitą i gładką polewę czekoladową. Lekko studzimy polewę zanim wyłożymy ją na ciasto.

 

Uwagi:

  1. Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
  2. Użyłam mąki pszennej tortowej, typ 450.
  3. Cukinii nie obieramy ze skórki, gdyż nie wpływa ona na smak ciasta. Najlepiej użyć tarki z mniejszymi oczkami. Jeśli takiej nie mamy, to można startą cukinię pokroić nożem.
  4. Do ciasta można dać mrożoną cukinię, wcześniej rozmrożoną i odsączoną z wody. Aby otrzymać 250g cukinii należy rozmrozić ok 800 g zamrożonej cukinii (waga cukinii przed zamrożeniem).
  5. Każdy piekarnik piecze inaczej. U mnie wystarczyło 170°C, piekłam na najniższym poziomie piekarnika. Przy termoobiegu zmniejszamy temperaturę o 15°C.
  6. Jeśli tak jak ja lubisz piec ciasta, torty i inne słodkości oraz dzielić się z innymi radami, wskazówkami i sprawdzonymi przepisami, to zapraszam Cię do grupy na FB: ‘Słodki Pomysł na…’. Gdzie razem z innymi czytelniczkami bloga (i nie tylko) tworzymy wirtualny, słodki przepiśnik ze sprawdzonymi i pysznymi wypiekami :).

Smacznego 🙂

czekoladowe ciasto z cukinią, ciasto z cukinią, cukinia, czekolada,

czekoladowe ciasto z cukinią, ciasto z cukinią, cukinia, czekolada,

czekoladowe ciasto z cukinią, ciasto z cukinią, cukinia, czekolada,

czekoladowe ciasto z cukinią, ciasto z cukinią, cukinia, czekolada,

Źródło przepisu Tutaj.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz